Dzień Niepodległości cda lektor pl cały film 1996 Dzień Niepodległości 1996 cały film po polsku cały film Dzień Niepodległości online 123 cda , Dzień Niepodległości pl cały film 1996 Going to the Dzień Niepodległości cinema city Filmy takie jak Ty Filmweb to największy i najczęściej odwiedzany polski serwis filmowy. Największa baza filmów, seriali i aktorów, repertuar kin i tv, premiery, nowości Dzień Niepodległości cda Dzień Niepodległości online filmweb Dzień Niepodległości książka cda Dzień Niepodległości Dzień Niepodległości cda pl filmweb ================================================== Title : Dzień Niepodległości Dzień Niepodległości gatunek muzyczny : Akcja, Przygodowy, Sci-Fi Dzień Niepodległości nazwa załogi : Patrick Tatopoulos, Roland Emmerich, Roland Emmerich, David Brenner, Victor J. Zolfo, David Arnold, Dean Devlin, Dean Devlin, Karl Walter Lindenlaub, Oliver Scholl Dzień Niepodległości data premiery : 28 October 19 6 6 Dzień Niepodległości środowisko uruchomieniowe : 145 Minutes Dzień Niepodległości budżet: $75,000,000 Dzień Niepodległości obsada : Will Smith, Jeff Goldblum, Bill Pullman, Mary McDonnell, Judd Hirsch, Robert Loggia, Randy Quaid, Margaret Colin, Vivica A. Fox, James Rebhorn ================================================== Dzień Niepodległości recenzje Dzień Niepodległości 1996 cda cały film Jeden z największych przebojów filmowych ostatnich lat. Cały rodzaj ludzki jest zagrożony zagładą, gdy monstrualne statki kosmiczne Obcych dosłownie zmiatają z powierzchni Ziemi największe, najgęściej zaludnione miasta na całym globie. Panika sięga zenitu Przyszłość naszej planety zależy jedynie od brawurowej odwagi i poświęcenia dwójki gotowych na wszystko desperatów. W konfrontacji z ostatecznym zagrożeniem nikną światowe podziały i wrogość poszczególnych narodów Dzień Niepodległości 1996 review ❤️ Dzień Niepodległości film po polsku cda 1996 ❤️ ile trwa film Dzień Niepodległości, trwa film Dzień Niepodległości 145 Minutes Największy w Polsce multipleks prezentujący kino artystyczne. Dzień Niepodległości film po polsku, filmy online na zalukaj tv, film Dzień Niepodległości lektor pl caly film 1996 oglądać darmowe filmy bez ograniczeń, filmy zalukaj online, oglądać darmowe filmy online na zalukaj Dzień Niepodległości zwiastun pl 1996 ➡️zegarek Dzień Niepodległości cały film lektor pl ⬅️ Dzień Niepodległości cda cały film pl, Dzień Niepodległości online, Dzień Niepodległości online za darmo, Dzień Niepodległości zaluka 1996,Dzień Niepodległości lektor pl, Dzień Niepodległości cały film, Dzień Niepodległości cda pl, Dzień Niepodległości online, Dzień Niepodległości obsada, Dzień Niepodległości cały film lektor pl, Dzień Niepodległości pl, Dzień Niepodległości cały film lektor pl, Dzień Niepodległości premiera, Dzień Niepodległości lektor, Dzień Niepodległości chomikuj, cda Dzień Niepodległości, Dzień Niepodległości dubbing, Dzień Niepodległości zalukaj,
Zostało ustanowione 23 kwietnia 1937 roku na pamiątkę odzyskania przez Polskę w 1918 roku niepodległości po 123 latach zaborów. Onet.pl Dzień niepodległości ustanowiono na 11 ★★★★☆Ocena : z 10 na podstawie 0326 opiniiPrezydent USA Garcette (Tom Everett Scott) 4 lipca udaje się w odwiedziny do swojego brata, mieszkającego w małym miasteczku. Ziemia zostaje tymczasem zaatakowana przez kosmitów. Katastrofie próbuje zapobiec strażak z małego miasteczka. Jednocześnie grupa naukowców usiłuje aktywować nową technologię, aby stawić czoło : Fulani (ff-FF) - Polski (pl-PL)Czas trwania: 922 minutAtrybuty : AVI 720p BDRipRozmiar wideo : 341 MegaByteRok produkcji: 28 październik 1972Zdjęcia: Tasniya AnyshaProdukcja: Roshelle AntonettaReżyseria: Binyameen Cailyn, Chet EleshaTwórca: Gerta LauriceMuzyka: Dryden LaveezaObsada : Franki Mahammad, Demari Eyla, Shagufta FariahPrzychody brutto: 505 693 270 USDDystrybucja: Imagine Television, Sky NewsKraj produkcji: Etiopia[CDA] Dzień Niepodległości: Katastrofa 2013 Cały Film Po PolskuDzień Niepodległości: Katastrofa – Radzieckie filmy z 1986 roku w reżyserii Roland Laylan LasGatunek / Słowa kluczowe : Akcja, Sci-Fi, ścigany, uduszenieScenografia: Shannon CatrinaWytwórnia: AutodeskBudżet: 060 265 288 USDJęzyk: tybetańskiKostiumy: Jaskeerat SabenaScenariusz: Leonarda ChristianneGatunek: MockumentGłówne role: Faye Keeleigh,Najifa ArnasZobacz takżePolska Flaga Dołącz do nas Wywieś Flagę ~ Od 10 kwietnia 2004 roku dzień wejścia w życie ustawy z 20022004 o zmianie ustawy o godle barwach i hymnie Rzeczpospolitej Polskiej każdy może legalnie wywieszać flagę narodową nie tylko z okazji świąt państwowych narodowych czy lokalnych ale także z okazji uroczystości i wydarzeń z życia prywatnegoBędzie wspólny Marsz Niepodległości 11 listopada Jest ~ Strona rządowa i Stowarzyszenie Marsz Niepodległości” porozumiały się by godnie świętować Dzień Niepodległości Skończyło się spotkanie w KPRMOficjalna strona Miasta Kielce ~ Kiedyś to święto było hucznie obchodzone Czasy się zmieniły ale Dzień Kobiet nadal jest okazją do złożenia 08032019Katastrofa samolotu Lion Air Boeing 737 runął do morza ~ Katastrofa samolotu Lion Air Boeing 737 runął do morza Na pokładzie było 189 osóbKatastrofa smoleńska zdewastowała polską politykę ~ Katastrofa smoleńska w optyce PiS to swoiste kontinuum To mógł być zamach Lub prawie zamach czyli zbrodnicze zaniedbaniaKlasa IV c Zaproszenie na zabawę choinkową ~ Anonimowy Dziękujemy wszystkim za obecność i wspólną zabawę Zapraszamy na festyn z okazji Dnia Dziecka w czerwcu pozdrawiamSzkoła Podstawowa im Marszałka Józefa Piłsudskiego w ~ Ferie zimowe to upragniony czas wszystkich uczniów którzy już za chwilę udadzą się na zasłużony odpoczynek Z racji zbliżających się ferii zimowych funkcjonariusze KPP w Koluszkach Konrad Kaczmarek i Roman Wachowiec odwiedzili społeczność uczniowską w Gałkowie Dużym w celu przeprowadzenia pogadanki na temat bezpiecznego spędzania czasu wolnegoInstytut Pamięci Narodowej Poznań ~ Prelekcja Tomasz Cieślaka o zbrodniach niemieckich w Pleszewie w ramach Maratonu Archiwalnego – Kalisz 8 marca 2019 Wykłady dr Zdzisława Kościańskiego w ramach Akademii Niepodległości – Nowy Tomyśl 26 marca 2019Klasa IV c Przez różowe okulary ~ Piszę do Ciebie z krainy gdzie wszystko jest różowe Tutaj nigdy nie było smutku Dzieci bawią się zgodnie dorośli mają dla nas więcej czasu i nikt się nie kłóciKatastrofa rubla ryzyko dla świata ~ Rubel pikuje bo spadają ceny ropy naftowej i gazu najważniejszych towarów eksportowych euroazjatyckiego mocarstwa W ciągu kilku miesięcy cena baryłki spadła z ponad 100 dol do 60 dol Więcej CAŁYCH FILMÓW PO POLSKU - https://www.youtube.com/playlist?list=PLaR_bgmgQkxTTAyTQnnw-HDJ9Xjv10KRAWszystko zaczyna się tak samo, ja każdego dnia. Jedn Rozpoczynam dla was nowy cykl. Jego tytuł jest, jak myślę, wymowny i mówi sam za siebie. Chcę zabrać was w podróż do fantastycznych światów, zbadać odległe planety, odwiedzić obce nam istoty. Tu na Ziemi z kolei, zastanowię się nad przyszłością naszej cywilizacji, w obliczu zagrożeń, jakie sami sobie gotujemy zabawą w Boga. Inspiracji oczywiście dostarczą mi szerokie treści gatunku, który według mnie jest tym najmądrzejszym spośród tych wciąż mało chlubnie konotujących w popkulturze – fantastyki naukowej. Przebrnę przez największe klasyki, ale zatrzymam się też przy mało znanych niszówkach. Liczy się głównie futurologiczny potencjał… Zapnijcie pasy, wstrzymajcie oddech, będzie się działo!***Jak pamiętamy, słynne słuchowisko radiowe Orsona Wellsa z 1938 roku, adaptujące Wojnę światów, wywołało wśród słuchaczy powszechny popłoch. Ludzie po prostu uwierzyli, że najazd przybyszów z kosmosu naprawdę jest możliwy. Dla twórców SF to ważny punkt odniesienia. W 1996 roku, czyli gdy na ekrany wchodził Dzień Niepodległości, reżyser Roland Emmerich już takiego zamieszania nie wywołał. Ale jedno było pewne – jego film, będący kolejną trawestacja Wojny światów, także umiejętnie nawiązywał do tego samego lęku. Wywoływało go nasze uczucie małości w obliczu wielkości wszechświata i jego tajemnic. I z pewnością obrane przez reżysera techniki, pozwoliły skutecznie dać wyraz poglądowi, że kosmos, jeśli już zawiera inne inteligentne organizmy żywe, to na pewno nie mają one dobrych zamiarów wobec dwadzieścia lat minęło od premiery hitu Rolanda Emmericha, więc można pozwolić sobie o pewne perspektywy czasu da się bowiem zauważyć, że Dzień Niepodległości wywarł duży wpływ na kształt kina science fiction, w szczególności tego, o wydźwięku katastroficznym. Dał on zielone światło do powstania szeregu podobnych sobie filmów, traktujących o ratowaniu Ziemi w obliczu zagrożenia – ubiegłoroczne San Andreas to bodaj ostatni przejaw tej metody. Reżyser wywarł wpływ także na swoją twórczość, gdyż jego kolejne filmy, skąpane zostały w tym samym fantastyczno-katastroficznym sosie, przez co na stałe przywarł do Emmericha przydomek Master of Disaster. Choć Niemiec przez dłuższy czas wypierał możliwość nakręcenia kontynuacji swego największego hitu, uległ w końcu po dwudziestu latach. Jak sam przyznaje, w pewnym momencie po prostu zdał sobie sprawę, że przez ostatnie lata i tak tworzył filmy, zbudowane na poetyce Dnia Emmerich wielokrotnie przyznawał, że to treści science fiction inspirowały go najbardziej. Wszak, jego pierwszy pełnometrażowy film, nakręcony jeszcze w rodzimym kraju, a będący zarazem jego pracą dyplomową, była Arka Noego. W nim, akcja umiejscowiona została na odległej kosmicznej stacji badawczej. Potem, już za amerykańskie dolary, w swym ulubionym gatunku nakręcił jeszcze Księżyc 44, Uniwersalnego żołnierza i w końcu Gwiezdne Wrota. Ten ostatni tytuł w największym stopniu przyczynił się do powstania Dnia Niepodległości. Po pierwsze dlatego, że za sprawą jego komercyjnego sukcesu Emmerich mógł ostatecznie wkupić się w łaski producentów. A po drugie dlatego, że jak głosi anegdota, na skutek wywiadu udzielanego przez Emmericha i Deana Devlina (współscenarzysty) podczas promocji Gwiezdnych Wrót, dość przypadkowo zrodził się pomysł filmu o inwazji z kosmosu. Pewien dziennikarz zadał Emmerichowi pytanie o to, dlaczego nakręcił film o takiej treści jeśli nie wierzy w istnienie życia w kosmosie. Reżyser wytłumaczył, że wciąż jest żywo zainteresowany ideą pozaziemskich odwiedzin, po czym zachęcił rozmówcę do wyobrażenia sobie sytuacji, w której z samego rana dowiedziałby się o 15-milowych statkach kosmicznych unoszących się nad największymi miastami świata. I wówczas zwrócił się do Devlina z tekstem: „myślę, że mam pomysł na nasz następny film.”W Dniu Niepodległości widać, jak bardzo twórca dał upust swoim fantastyczno-naukowym można bowiem przemilczeć faktu istnienia w filmie dużej liczby nawiązań do klasyków gatunku. W jednej ze scen widzimy jak w TV leci Dzień w którym zatrzymała się Ziemia. W innej, postać Goldbluma podczas otwierania swojego laptopa, witana jest ekranem startowym rodem z Odysei Kosmicznej. Do drobnostek można dołożyć, że czarnoskórego, małego chłopca widzimy w pewnym momencie z figurką Godzilli w rękach. Z kolei szykujący się do podniebnej walki żołnierze, cieszą się na możliwość walki z … Spielberga w filmie jest więcej – kwestia „Must go faster!” wypowiadana przez Goldbluma podczas ucieczki z kosmicznego statku-matki, wcześniej w podobnych okolicznościach (podczas ucieczki przed T-Rexen) wypowiadana była przez graną przez niego postać w Parku Jurajskim. Oczywiście, nie mogła także zabraknąć nawiązań do legendarnej już strefy 51. Co ciekawe, ponoć gdy armia amerykańska dowiedziała się, że twórcy chcą wykorzystać w filmie elementy teorii spiskowej, odmówili dalszej współpracy, która dotychczas działała bez zarzutów. Ale rzecz jasna najwięcej, bo cały koncept, Emmerich zapożyczył ze wspomnianej już Wojny światów. Okazuje się ponadto, że jedno z największych głupstw filmu – rozpracowanie obcych przy pomocy komputerowego wirusa – jest zarazem największym odniesieniem do powieści Wellsa, a dokładniej, jego finału, w którym obcy okazali się nie być odporni na ziemskie bakterie. Wszystkie te punkty dają jednak przede wszystkim do zrozumienia, że Emmerich pragnął złożyć hołd swoim duchowym poprzednikom, gdyż czuł się ich spadkobiercą. Za tym czy mu się to udało przemawiają o kosmicznej inwazji do dziś pozostaje największym kasowym sukcesem reżysera – za 75 mln, zarobił z kin całego świata ponad 800 mln. W roku 1996 dominował zatem niepodzielnie, z miejsca stając się jednym z najbardziej kasowych filmów wszech czasów (z pierwszej dziesiątki wypadł za sprawą niebotycznych sukcesów filmów ostatniej dekady). Otrzymał także Oscara za efekty specjalne. Co ciekawe, choć dziś kojarzony jest z byciem jednym z tych filmów, które spopularyzowały CGI, to fakt jest taki, że w filmie efekty komputerowe zastosowane zostały w stopniu minimalnym. Dzień Niepodległości był bowiem jednym z ostatnich filmów opartych na efektach praktycznych. Ich odzwierciedleniem był na przykład design obcych. Co ciekawe, pierwotnie powstały dwa projekty wyglądu kosmitów. Emmerichowi tak bardzo się one spodobały, że postanowił je połączyć, czyniąc z jednego pomysłu bio-mechaniczny kostium choć dziś film najbardziej pamiętany jest właśnie dzięki wszelkim aspektom wizualnym, na czele z fenomenalnymi scenami destrukcji, warto także postarać się dojrzeć, co ta efektowna zabawka skrywa w swoim wpisyWedług mnie najważniejszą sceną w filmie, jest przemowa prezydenta przed decydującą bitwą. Dla wielu przesadnie podkreśla ona filmowy patos. A mnie ona zawsze, tak samo porusza. Skrywa się w niej bowiem całe sedno. W obliczu nowego zagrożenia, nie chodzi już obronę doczesnych wartości, jak status quo, wolność i niepodległość. Teraz celem walki jest zachowanie prawa do życia. Najeźdźcy z kosmosu symbolizują bezwzględnych oprawców, którym zależy tylko na jednym – całkowitej eksterminacji wrogiej rasy. Zapominają jednak jak silna jest w niej wola przetrwania. Krótko po prezydenckiej przemowie dochodzi do finałowego starcia, w którym ludzkość podnosi rękawicę i zapobiega, jak sam to określam, kosmicznemu holocaustowi. Krzepiące jest to zwycięstwo, bo dotyczy nas wszystkich… Tak na marginesie, w ten sposób Bill Pullman załatwił włodarzom Foxa tytuł ich nowego widowiska. Do końca nie było bowiem wiadomo, czy studiu uda się wygrać prawa do nazwy: Dzień Niepodległości, gdyż ta spoczywała w rękach Warnera. Krótko po nakręceniu tej sceny decydenci z Foxa zrozumieli, że ich film po prostu nie może nazywać się inaczej i… wygrali rywalizację o symbolicznym i równie wymownym momentem jest zapalenie przez bohatera Goldbluma cygara w ostatniej scenie filmu. Być może jest to nadinterpretacja, ale dla mnie jest to czytelny komunikat porzucenia krępujących więzów pierwotnego lęku. Lęku przed śmiercią. Bohater typu idealisty i ekologa, dbający o zdrowie zarówno swoje, jak i planety Ziemi, tuż po odparciu zagrożenia i spojrzeniu w oblicze kostuchy, rodzi się niejako na nowo. Podkreśla to także fakt, iż ponownie pobudza zainteresowanie kobiety, z którą rozstał się dawno temu. Odpalenie przez niego rakotwórczego cygara zdaje się mówić nam, widzom, że można porzucić już strach, gdyż już nic nikomu nie grozi. Bo bez względu na siłę przeciwnika, bez względu na wymierzony przez niego cios, ludzkość zawsze znajdzie sposób na to by się podnieść. I za to film Emmerich lubię chyba najbardziej – za krzewienie wiary w człowieka. Wszystko jest powiedziane w wersji reżyserskiej. I też najlepiej ogladać z napisami (jak każdy inny film). Taki Jasnogorski obejrzy sobie zapewne na Polsacie okrojony film z lektorem pomijajacym 25% dialogów a resztę po prostu upraszczającym, a później wypowiada się jak prawdziwy "znaffca".Odkryj 10561 filmów i seriali premium więcej dostarczonych przez oficjalnych, zweryfikowanych dystrybutorów filmowych, Kino Świat, BestFilm, Media4Fun, M2Films, Kino Polska, Hagi Film, Studio Miniatur Filmowych, Vision Film, Solopan, Polmedia, Vivarto, Vitra Film, Aurora, Against Gravity, Kondrat-Media, Figaro Film, SPInka Film Studio, SDT, Independent Digital, Grupa ZPR Media, Bomba Film, Kineskop Studio. Oglądasz legalnie i w najlepszej jakości. Filmy dostępne są z polskim lektorem lub napisami, a bajki z dubbingiem. Korzystając z CDA Premium wspierasz legalnych dystrybutorów i producentów. Dostawca usługi CDA Premium.Wszystkie siły ducha i umysłu muszą być zmobilizowane i stanowić jedność w walce z kosmicznym najeźdźcą. Film jest dziełem twórców "Gwiezdnych Wrót" i "Uniwersalnego żołnierza" - Rolanda Emmericha i Deana Devlina, a grają w nim takie sławy, jak Jeff Goldblum w roli genialnego naukowca czy Bill Pullman jako Prezydent USA. „Dzień Niepodległości: Odrodzenie” Jarosław Boberek w wywiadzie, którego udzielił niedawno Katarzynie Koczułap, stwierdził: „Dubbing charakteryzuje się tym, że jedziemy już po położonych torach – trzeba przejechać po nich swoim pociągiem”. Trzymając się tego porównania stwierdzam, że polska wersja językowa do drugiej części Dnia Niepodległości przypomina szybką jazdę rozklekotanym składem produkcji radzieckiej, który ostatni remont przeszedł jeszcze w czasach gospodarki centralnie planowanej. W przeciwieństwie do ostatniego dubbingu w reżyserii Leszka Zdunia, czyli Batman v Superman: Świt sprawiedliwości, jest jednak o tyle lepiej, że tym razem maszynista nie był pijany, więc pasażerowie dotarli do stacji końcowej cali i zdrowi. Wyliczankę problemów polskiej wersji językowej należałoby zacząć od słabo zsynchronizowanych kłapów w niektórych scenach, ale największy dysonans podczas oglądania filmu w polskiej wersji powoduje przede wszystkim niezgranie emocji. Bardzo często sposób gry polskich aktorów nie pokrywa się z tym, co amerykańscy próbują wyrazić na ekranie. W jednej ze scen, rozgrywających się na Księżycu, bohaterowie przy pomocy mechanicznych ramion przytwierdzonych do holownika, w którym się znajdują, próbują złapać pewną część zniszczonego statku kosmicznego, która w późniejszej fabule filmu pełni zresztą rolę McGuffina. Gdy reszta załogi zaczyna poganiać operującego wspomnianą maszynerią Charliego, granego przez Travisa Tope’a, żeby robił to szybciej, dubbingujący go Tomasz Olejnik cedzi przez zęby: „Staram się”, podczas gdy postać widoczna na ekranie ma pełną skupienia minę charakterystyczną dla osób nawlekających nitkę na igłę, a przypominającą próbę podłubania językiem w nosie. W innej ze scen oglądamy nieporadne zaloty tego samego bohatera do chińskiej pilotki. Komizm tej sytuacji w oryginale polega na tym, że Charlie, zgrywając macho-amanta, zagaduje do wybranki swojego serca tekstami przypadkowo ocierającymi się o rasizm. Tymczasem w polskiej wersji Tomasz Olejnik odczytuje te teksty z powagą godną świeżego zdobywcy legitymacji członkowskiej podlaskiej brygady ONR, przez co cały dialog brzmi jak jakieś przesłuchanie. A ja zamiast wybuchnąć śmiechem zastanawiałem się, co takiego zaszło w tym młodym człowieku, że w ciągu dziesięciu sekund z zakochanego młokosa z motylkami w brzuchu przeobraził się w ciemnego ksenofoba. Jakże inny byłby odbiór tej sceny, gdyby Olejnik swoje kwestie wygłosił w twardzielsko-zalotnym tonie. Nie sposób też przyczepić się do pewnego przeoczenia ze strony realizatorów polskiej wersji. W jednej ze scen prezydent Whitmore daje się zaatakować kosmicie, żeby móc posłużyć jako translator, który ułatwiłby reszcie bohaterów wypytanie rzeczonego kosmity o to, czym właściwie jest to duże coś, co właśnie zaatakowało Ziemię. Po tym wydarzeniu Billowi Pullmanowi na resztę filmu odrobinę zmienia się głos. Staje się on cichszy i bardziej „ściśnięty”, trudno bowiem mówić normalnie po tym, jak wielka macka rodem z jakiegoś hentaia dusiła cię przez kilka minut. Niestety, w polskiej wersji językowej nie zwrócono uwagi na ten niepozorny szczegół, więc Grzegorz Wons do końca filmu dalej mówi tak, jakby nic się nie stało. Do wspomnianych mankamentów dochodzą jeszcze problemy z dźwiękiem. Bardzo często – a już szczególnie podczas walk powietrznych – nie byłem w stanie zrozumieć, o czym aktorzy mówią. Niesamowite, że w alternatywnym roku 2016 ludzkość dysponuje technologią pozwalającą na łączność z Księżycem przy pomocy Skype’a, a nie uporała się z szumiąco-trzaskającymi radiami w wojskowych samolotach. Żołnierzom to pewnie bez różnicy, lata treningu pozwalają się przyzwyczaić do technicznych niedogodności, ale skąd ja, biedny widz, mam wiedzieć, co się właściwie dzieje na ekranie, skoro jedyne co widać to lasery i wybuchy jakieś, a szybkie wymiany zdań między pilotami brzmią jak parafraza pewnego dowcipu: „- Szszszczczczcz brzrzzzzdzzzyyy czczczzz coca-colę? / – Ale że co piliśmy w Kentucky?” Do tego poziom głośności polskich dialogów jest inny niż oryginalny, co da się zauważyć w scenach z chińskimi dialogami, które zostały pozostawione w oryginale. Z jakiegoś powodu są one zdecydowanie cichsze od polskiej ścieżki. Tym, co w przypadku Dnia Niepodległości zdecydowanie się udało, jest casting. Przed seansem obawiałem się, że Grzegorz Wons nie będzie pasował pod Billa Pullmana, ale ostatecznie dał radę. Arturo del Puerto w epizodycznej roli Bordeaux, członka dość niefortunnej załogi poszukiwaczy skarbów, jest na tyle podobny do dubbingującego go Jarosława Boberka, że przez chwilę można pomyśleć: „Oto kolejny polski aktor zaliczył drobną rólkę w produkcji zza wielkiej wody”. Dobrze dobrano również większość młodej obsady. Co prawda Miłosz Konieczny jako odpowiednik Liama Hemswortha początkowo nie przypadł mi do gustu, ale na szczęście dość szybko się do niego przyzwyczaiłem. Bez wątpienia jednym z lepszych strzałów obsadowych jest Przemysław Bluszcz dubbingujący Williama Fichtnera i warto by go było zachować w kolejnych dubbingach do filmów z udziałem tego aktora. Podobnie Aleksander Mikołajczak pod Patricka St. Esprita sprawdza się całkiem nieźle. Oczywiście trafiają się też i gorzej dobrane głosy. Lidia Sadowa pod Chatlotte Gainsbourg, Włodzimierz Press pod Judda Hirscha czy Wojciech Paszkowski pod Brenta Spinera nie przypadli mi do gustu. W tym ostatnim przypadku podoba mi się jednak pewien smaczek, który twórcy polskiej wersji zapewne wcisnęli do filmu nieświadomie: oto bowiem nie kto inny jak komandor porucznik Data przemówił po polsku głosem podporucznika Tomasa Parisa ze statku Voyager. Niezła gratka dla polskich fanów Star Trek. Za to zupełnie nie wiem co myśleć o Dariuszu Kowalskim jako Jeffie Goldblumie. Po pierwsze nie starał się on za specjalnie oddać charakterystycznej maniery tego aktora polegającej, że zacytuję jeden z wpisów na forum „na kilkakrotnym wstawianiu samogłoski A w czasie wypowiedzi jak i również powtarzania pewnych a a a słów w zdaniu”. Z jednej strony próba naśladowania Goldbluma mogła wyjść pokracznie, z drugiej szkoda, że zdecydowano się pójść linią najmniejszego oporu. Z jakiegoś powodu pan Kowalski brzmiał też w moich uszach jak młody Marek Barbasiewicz, więc zamiast konotacji z Januszem Traczem do głowy przychodziły mi jedynie skojarzenia z doktorem Rudolfem Jungiem. Goldbluma usłyszymy po polsku również w przyszłorocznej kontynuacji Thora i przypuszczam, że w tym filmie będzie go dubbingował ktoś inny. Choć przez większość recenzji narzekałem, to muszę przyznać, że ten dubbing wyszedł Leszkowi Zduniowi lepiej niż to było przy Batman v Superman. Jak pisałem w recenzji polskiej wersji językowej do Warcraft: Początku – lubię, kiedy twórcy robią postępy. Dniem Niepodległości Zduń zdołał wybić się do poziomu porównywalnego dubbingu X-Men: Apocalypse, również stworzonego w studiu Sonica. Czyli poziomu średnio dobrego/przeciętnego. Tym niemniej, z takim świadectwem na miejscu Leszka Zdunia wracałbym jednak do domu okrężną drogą. Na wszelki wypadek. Ocena ogólna: 5/10, w porywach 6/10. NvEDlGI.