Odpowiedzi Nie, nie ma ich w Polsce. niewiem czy ptaszniki żyją w polsce roniu98 odpowiedział(a) o 23:36 Z tego co mi wiadomo tylko w ciepłych krajach w Polsce raczej nie spotkasz dużego pajęczaka chyba że w zoo lub terrarium blocked odpowiedział(a) o 00:28 Nie,wysteouja głównie w strefie tropikalnej Ameryki Południowej, Afryki i Azji. Występują również w niektórych regionach południa Europy i południowej części USA. Gatogun odpowiedział(a) o 13:43 To tak Po 1 nie występują bezpośrednio w Polsce ale jest parę gatunków w EuropiePo 2 ptasznik poza europejskim nie przeżyje na wolnościPo 3 nie wiem czy cię to zadowoli ale występuje parę fajnych pająków nie takich małych jak strojniś nadobny,bagnik nadwodny,gryziel tapetnik,poskocz krasny,mtowczynka, blocked odpowiedział(a) o 23:35 blocked odpowiedział(a) o 02:32 Tak... w Polsce żyje wiele gatunków ptaszników.. ponad 15 milionów okazjów. Żyją w:ZOOTerrariachZoologach Oraz na wolności jak jakiemuś dzieciakowi sie znudzi i wyrzuci morzna go gupić w polsce ale na wolności nie występują no chyba że komu ucieknie Haunted odpowiedział(a) o 15:05 Nie, ptasznikowate nie żyją w Polsce. Chyba, że hodowane przez człowieka to w Polsce jeden gatunek, często nazywany przez ludzi ptasznikiem, ale pochodzi z rodziny gryzielowatych. Jest nim Atypus piceus (gryziel tapetnik) i nie jest on ptasznikiem (tak dla wiedzy, którzy uważają inaczej) bardzo rzadki, pod Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Żyją zgodnie z Pismem Świętym. Jakub nigdy nie był pijany, a Anita ściąga chustkę z głowy tylko w nocy. Nie mają w domu telewizji ani radia, ale korzystają z samochodu i z 500 plus. Zobaczcie, jak mieszka jedyna w Polsce rodzina amiszów spod Janowa Lubelskiego.
Patyczak to rodzaj owada, który faktycznie wygląda jak kij. Używa kamuflażu, aby wyglądać jak gałęzie drzew, na których żyje. Oto ciekawostki i ważne informacje o patyczakach. 1. Patyczaki różnią się wielkością. Niektóre są tak małe jak centymetr długości, podczas gdy inne mogą rosnąć do nieco ponad 30 centymetrów. 2. Kilka gatunków, takich jak Carausius morosus, są w stanie zmienić swoją pigmentację, aby dopasować się do otoczenia – jak kameleon. 3. Patyczaki są jednymi z najlepszych zakamuflowanych zwierząt w królestwie zwierząt. Niektóre z nich mogą zmieniać kolory, aby dopasować się do drzew lub liści w tle. 4. Ich jaja przypominają nasiona. 5. Patyczaki to gatunek, zdolny do rozmnażania się prawie całkowicie bez udziału samców. 6. Ich odchody zawierają rozdrobniony materiał roślinny, który staje się pożywieniem dla innych owadów. 7. Patyczaki występują na całym świecie w cieplejszym klimacie, zwłaszcza w tropikach. Lubią lasy i łąki. Niektóre są nocne i przebywają nieruchomo w ciągu dnia, żerując i przemieszczając się w nocy. 8. Jedna samica składa od 100 do 1200 jaj, w zależności od gatunku. Jajka przypominają kształtem i wielkością nasiona i mają twardą skorupkę. Inkubacja trwa od 3 do 18 miesięcy. 9. Patyczaki potrafią regenerować kończyny. Jeśli ptak lub inny drapieżnik złapie się za jego nogę, patyczak może nadal łatwo uciec. Używając specjalnego mięśnia do zerwania go w słabym stawie, owad po prostu porzuca nogę w strategii obronnej. Następnie regeneruje koniczynę. 10. Niektórzy trzymają patyczaki jako zwierzęta domowe. Jest on dość łatwy w pielęgnacji i może być karmiony liśćmi, takimi jak sałata. Potrzebuje on dość wysokiej, zamkniętej, szklanej powierzchni. 11. Niektóre patyczaki mają skrzydła. Mogą być też jaskrawo kolorowe. Gdy drapieżnik przychodzi blisko patyczka mogą otworzyć swoje jasne skrzydła, a następnie zamknąć je ponownie, aby zdezorientować drapieżnika. Pytania i odpowiedzi Co jedzą Patyczaki? Patyczaki są roślinożerne, zjadają tylko rośliny. Żywią się jagodami, winoroślą i liśćmi. Jedzą w nocy. Czy patyczak może cię zranić? Większość patyczaków nie może cię skrzywdzić, ponieważ nie mają cierni ani trucizny. Ale niektóre gatunki mają kolce na nogach przeznaczone do szczypania drapieżników. Chociaż to szczypanie boli i może rana krwawić, nie mogą zrobić nic więcej niż to. Do czego są dobre patyczaki? Patyczaki mogą być idealnymi zwierzętami domowymi. Jedzą sałatę, co oznacza, że nie trzeba uprawiać egzotycznych roślin tylko po to, aby nakarmić owady. Nie mogą zaatakować i zniszczyć twojego domu, więc nie musisz się martwić o żadnych uciekinierów którzy uciekną z terrarium. Uczą dzieci dbać o życie, więc mogą być idealnym pierwszym zwierzakiem dla dzieci. Jak długo żyją patyczaki? Średnia długość życia patyczaków wynosi dwanaście miesięcy, ale w niewoli mogą one żyć dłużej. Czy patyczaki potrzebują wody? Patyczaki uzyskują ich zapotrzebowanie na żywność i wodę z liści, które jedzą. Delikatna mgła wody musi być rozpylana w ich zamknięciu raz dziennie. Czy patyczaki potrzebują światła słonecznego? Patyczaki są najszczęśliwsze, gdy temperatura w ciągu dnia wynosi od 23 do 26 stopni Celsjusza. W razie potrzeby można użyć lampy ocieplającej terrarium. Ważne jest, aby owady nie mogły dostać się do żarówki, ponieważ będą się one przypalać. Dlaczego moje patyczaki ciągle umierają? Jeśli dostaną liście, które zostały opryskane pestycydami, mogą umrzeć. Jeśli nie da się im wystarczająco dużo miejsca, mogą walczyć z innymi owadami, które są z nimi trzymane, i jeść je.
Netta to rodzaj ptaków z rodziny kaczkowatych, do którego zaliczamy 3 gatunki, z czego w Polsce tylko 1. Wybrane gatunki: Hełmiatka. Hełmiatka czerwonooka. Hełmiatka różowodzioba. Melanitta. Melanitta to rodzaj ptaków z rodziny kaczkowatych, do którego zaliczamy 6 gatunków, z czego w Polsce 2.
Na pewno większość z nas zna relacje o chupacabrze z Portoryko, Yeti z Himalajów, Sasquatchu z Ameryki Północnej czy o szwajcarskim Tatzelwurmie. Wielu często zadaje sobie również pytanie - a czy w Polsce także żyją bądź żyły jakieś kryptydy? Odpowiedź brzmi: TAK! O tych właśnie kryptydach przeczytasz w niniejszym artykule. W pierwszej części opiszę obserwacje, które zostały jako tako dobrze udokumentowane. W drugiej części artykułu podam wszelkie inne szczątkowe wzmianki, jakimi dysponuję. W artykule znajdziecie tylko relacje dotyczące bezpośrednio latach trzydziestych XX wieku donoszono o obserwacjach podobnego zwierzęcia na terenie Śląska Bazyliszek Było to półlegendarne zwierzę długości około 30 centymetrów. Kronikarze opisywali je najczęściej jako podobne do węża uskrzydlone stworzenie z błyszczącą białą plamą na głowie. W późnym średniowieczu bazyliszek opisywany był jako ptak z tułowiem przypominającym koguci, z ogonem węża. Mimo, iż te opisy wydają się być raczej średnio wiarygodne, istnieje wiele relacji mogących potwierdzać istnienie bazyliszka. Według jednej z takich relacji, bazyliszek miał zabić w Warszawie w 1587 roku dwoje dzieci, które bawiły się w opuszczonej piwnicy. Służąca, która odnalazła zwłoki dzieci, również została zabita. O morderstwo oskarżono najpierw właściciela piwnicy - warszawskiego miecznika, jednak gdy ten niedługo potem przyniósł ze sobą węża, którego znalazł w piwnicy, urzędnicy królewscy orzekli, że winny zbrodni jest wąż. Spośród różnych teorii najbardziej prawdopodobna wydaje się ta, według której bazyliszek był przedstawicielem któregoś z gatunków grzechotników. Do opisów bazyliszka najbardziej pasuje grzechotnik rogaty (posiadający dwa wyrostki nad oczami), nie występuje on jednak w Europie. Według innej teorii bazyliszek mógł należeć do nieznanego gatunku jaszczurek. Obce czarne psy Polskę nawiedziły też swego czasu stworzenia, które kronikarze nazwali "obcymi czarnymi psami". Były to zwierzęta wielkości psa rasy collie. Posiadały długą, węgliście czarną sierść i miały duże, czerwone lub zielone oczy. Niestety kroniki nie podają żadnego opisu obserwacji obcych czarnych psów na terenie Polski - zachowały się jedynie opisy ich morskie stworzenie zaobserwowano w 1919 roku niedaleko polskiego wybrzeża "Nasze" chupacabry Pierwszy z incydentów z "polską chupą" w roli głównej miał miejsce w 1998 roku w okolicach Radomia na obrzeżu Puszczy Kozienickiej. Nie istnieje niestety żaden dokładny opis stworzenia (choć zostało ono dostrzeżone przez dwóch mężczyzn kradnących drewno), jakie wówczas zaobserwowano, w lesie odnaleziono jednak ciała trzech martwych kóz. Zwierzęta wykrwawiły się przez okrągłe otwory o średnicy około 2 centymetrów, które znajdowały się pod dolną szczęką. Zagadkowym jest również fakt, że ciał kóz prawie dobę od śmierci nie ogarnęło jeszcze stężenie pośmiertne (przypomnijmy - dokładnie tak samo było w przypadku kóz odnajdywanych w Portoryko). Całą sprawę opisał Marcin Mizera. Niestety, do dziś nie udało się potwierdzić ani zanegować prawdziwości tego zdarzenia. Brak jest jakichkolwiek nowych informacji w tej sprawie. Innym godnym odnotowania przypadkiem stworzenia określanego mianem "polskiej chupacabry" jest pomórnik. Wszystko działo się zimą 2004 roku w okolicy Goleniowa na Pomorzu Zachodnim. Według opisów, stworzenie miało około 1,5 metra wzrostu i niebieskie świecące oczy. Stworzenie pojawiało się nocą i zabijało zwierzęta gospodarskie, szczególnie zaś upodobało sobie króliki, kury, kozy i kaczki. W pobliżu jednego z gospodarstw odnaleziono ponadto martwą sarnę. Ekshumacja ciał zabitych zwierząt wykazała, że zostały one zabite jednym uderzeniem łapy w okolice serca. Na ciałach zwierząt znajdowano również charakterystyczne rany. Mimo urządzonej przez policję i mieszkańców Goleniowa obławy na pomórnika, stworzenia nie udało się schwytać. Hipoteza stawiana przez policję i władze gminy mówiła o napadach bezpańskich psów, których stada włóczyły się po okolicy. Według innej teorii stworzeniem mającym zabijać zwierzęta był rosomak, który mógł się przedostać do Polski z terenów północnej Skandynawii lub Rosji. Potwierdziło to wykonane w Szwajcarii badanie DNA próbek sierści znalezionych w gospodarstwach, w których zabijane były podobne zwierzę mogło żyć także w Polsce? Polski Bigfoot? Mocno niepotwierdzona wydaje się być relacja dotycząca występowania w Polsce hominida podobnego do słynnego Bigfoota. Wszystko działo się pod koniec XIX wieku w okolicy miejscowości Orynka (obecnie na terenie Białorusi). Wedle nielicznych opisów stworzenie miało około 2 do 2,4 metra wzrostu i pokryte było ciemnym futrem, spod którego wystawały tylko nos, oczy i usta. Zwierzę mogło chodzić wyprostowane, na kolanach, na czworakach, a nawet biec bokiem. Żywiło się ono resztkami drzew, a czasem także rybami. Wydawało parskające dźwięki przypominające końskie rżenie. Istnieje kilka relacji dotyczących Getzko. Według jednej z nich podczas straszliwej burzy jeden z małych chłopców nie wrócił do domu. Nazajutrz, gdy wrócił, powiedział, że jakiś owłosiony olbrzym zaciągnął go do jaskini i trzymał tam do czasu, aż burza ustała. Innym razem jeden z "czarnych jeźdźców" (takim mianem określano Kozaków) udał się do lasu celem zabicia zwierzęcia. Po dwóch dniach jego koń wrócił z ciałem jeźdźcy pozbawionym głowy. Miejski doktor stwierdził, że rana wyglądała tak, jak gdyby głowa została wyrwana, nie ucięta. Istnieje kilka teorii próbujących wyjaśnić zagadkę Getzko. Według jednej z nich na terenie Europy faktycznie mógł się uchować jakiś hominid, choć dużo bardziej prawdopodobna wydaje się być teoria, jakoby getzkiem był... pustelnik. Inna teoria mówi, że była to małpa człekokształtna. Obszary leśne były jednak na tyle małe i na tyle intensywnie gospodarowane, że uchowanie się tak dużego zwierzęcia niezauważonego byłoby Zegrzyńskie Inne relacje Istnieją również inne, zdawkowe opisy obserwacji niezidentyfikowanych zwierząt na terenie naszego kraju. Oto one: - zachowała się pochodząca z XVI wieku relacja o obserwacji w pobliżu Gdańska morskiego zwierzęcia podobnego do tzw mnicha morskiego - 26 lipca 1713 r w lesie niedaleko Wrocławia leśniczy o nazwisku Zander zabił podobne do węża zwierzę długości około 5,5 metra - w 1919 roku w pobliżu polskiego wybrzeża zaobserwowano kilkakrotnie stworzenie podobne do Saltie (niezidentyfikowane zwierzę morskie zamieszkujące Bałtyk) - w latach trzydziestych XX wieku doniesiono o kilku obserwacjach stworzenia podobnego do Tatzelwurma. Wszystkich obserwacji dokonano na terenie Śląska - w 1982 roku turyści kąpiący się w Jeziorze Zegrzyńskim (gmina Nieporęt, powiat Legionowski, województwo Mazowieckie) zauważyli ponadsześciometrowej długości zwierzę z czarną głową i podobnymi do króliczych uszami - pojawiają się szczątkowe informacje na temat obserwacji niezidentyfikowanego zwierzęcia na granicy polsko-białoruskiej. Świadkowie porównują zwierzę do chupacabry - podobne zwierzę zaobserwowano w kwietniu 2006 roku w okolicach Gdyni Opracował: Ivellios
boZitpF. u1efbx7cu4.pages.dev/244u1efbx7cu4.pages.dev/1u1efbx7cu4.pages.dev/222u1efbx7cu4.pages.dev/205u1efbx7cu4.pages.dev/85u1efbx7cu4.pages.dev/346u1efbx7cu4.pages.dev/72u1efbx7cu4.pages.dev/331u1efbx7cu4.pages.dev/200
czy patyczaki żyją w polsce